Całowanie bez pozwolenia to molestowanie seksualne!

molestowanie seksualne

Dzisiaj będzie krótko i w gniewie, bo na takie rzeczy trzeba reagować od razu i nigdy, przenigdy nie zamiatać ich pod dywan. Szczególnie, że dzieją się one publicznie, są medialne i mają wpływ na kształtowanie świata i kultury, w której żyjemy. Mimo, że wiele osób chciałoby wierzyć, że pewne rzeczy dzieją się o tak, w oderwaniu od rzeczywistości i nie będą miały swoich konsekwencji, to niestety jest zupełnie inaczej.

Sam fakt, że już teraz żyjemy w kulturze gwałtu sprawia, że to, co wydarzyło się w programie Ameryka Express mogło się w ogóle wydarzyć.

CAŁOWANIE BEZ POZWOLENIA TO MOLESTOWANIE SEKSUALNE

Jeśli ktoś nie wie o co chodzi, już tłumaczę. Format programu TVN polega na tym, że gwiazdy i celebryci dobrani w pary wykonują różne zadania, które mają wpływ na to, czy zostaną w programie czy też nie. Show jest bardzo popularny i ma swoich wiernych fanów. W ostatnim odcinku uczestnicy dostali zadanie – pocałować w usta trzy przypadkowe osoby płci przeciwnej. Znienacka i bez pytania. Gwiazdy ochoczo zabrały się na realizację zadania.

Niesamowite, że przy produkcji, do której zaangażowanych jest tak dużo osób nikt nie poddał w wątpliwość wymyślonego zadania. Niewiarygodne, że nikt z uczestników go nie zakwestionował. Nie reflektował się, że to co ma uczynić będzie naruszeniem nietykalności osobistej drugiej osoby, czyli molestowaniem seksualnym.

Molestowanie seksualne to dyskryminacja ze względu na płeć. W jego skład wchodzą niepożądany kontakt seksualny, niechciany dotyk, a także nękanie słowne, używanie niewybrednych żartów i komentarzy. Całowanie kogokolwiek bez pozwolenia jest molestowaniem seksualnym.

GDY NIE MA ZGODY, KONTEKST NIE MA ZNACZENIA!

Przeczytałam już dziś dziesiątki komentarzy o tym, że przecież znaczenie ma kontekst, w jakim to całowanie się odbyło. Bo to przecież rozrywkowy program telewizyjny, że to nie miało znaczenia, trzeba zachować dystans, robienie show rządzi się swoimi prawami. Otóż nie. Nie ma żadnego argumentu, którym można usprawiedliwić molestowanie seksualne. Nie ma zgody na brak zgody.

Czy gdyby w programie telewizyjnym urządzono konkurs na to, kto ukradnie więcej z domu obcego człowieka, to byłoby to w porządku, bo to „tylko show”? Czy gdyby na wizji pokazano gwałt, morderstwo, znęcanie się nad zwierzętami, tortury, przemoc to byłoby to usprawiedliwione? Bo trzeba mieć dystans do rozrywkowych treści?

Może (a nawet na pewno, skoro nie mieli przed tym oporów) i dla uczestników ta sytuacja nie miała znaczenia, ale była ona znacząca dla ofiar tego obrzydliwego procederu. Wyobrażacie sobie, jak musiała się czuć kobieta, do której nagle podbiega obcy mężczyzna i zaczyna ją całować? A obok kamery telewizyjne? Jak upokorzona, zdezorientowana, przestraszona musiała być? Tak samo zresztą i w sytuacji odwrotnej, bo molestowanie seksualne dotyczy każdej płci i kobiety, które całowały mężczyzn bez ich zgody, także się go dopuściły.

Osoby, które tam całowano to prawdziwi ludzie. Nie marionetki, nie rewizyty sceniczne. Ludzie z własnymi doświadczeniami, uczuciami, z różnym bagażem emocjonalnym i społecznym. Uczestnicy programu to całkowicie zlekceważyli. Nie wzięli pod uwagę, że taki niechciany pocałunek może stać się przyczyną traumy lub przywołać jakieś nieprzyjemne wspomnienia. Mógł stać się przyczyną wstydu, mógł oddziaływać na relacje danych osób z ich najbliższymi. Ofiary tego skandalicznego zachowania mogły należeć do kultury lub religii, która restrykcyjnie podchodzi kontaktów fizycznych. Może przez to narażone zostały na różne przykre konsekwencje i wstyd własny.

TO PRZECIEŻ NIE GWAŁT, TYLKO NIEWINNY BUZIAK!

Kolejna porcja komentarzy – przecież to nie był żaden gwałt, taki zwykły buziak tylko. W naszym społeczeństwie pokutuje wciąż ten mit, że przemoc seksualna równa się gwałt, a reszta (niechciane buziaki, wulgarne odzywki, klepanie po tyłku, itd.) to niegroźne końskie zaloty.

Molestowanie seksualne nie podlega wartościowaniu na lepsze lub gorsze. Każda forma niepożądanego kontaktu fizycznego i słownego napastowania jest molestowaniem seksualnym. Oczywiście w świetle prawa różne formy przemocy seksualnej są w różny sposób oceniane (w ten sposób wymierza się odpowiednią do wagi przewinienia karę). Nie oznacza to jednak, że niechciany pocałunek jest lepszy od gwałtu. Nie możemy mówić w ten sposób o molestowaniu seksualnym. Umniejszać jakiś jego rodzaj, tym samym umniejszając przeżycia ofiary i jej doświadczenia.

Nie porównujemy subiektywnych traum. Nie powiemy kobiecie, która została poklepana po tyłku: „ciesz się, że nie zostałaś zgwałcona”. Dla jednej osoby niechciane klapsy mogą być najbardziej traumatycznym wydarzeniem w życiu i gdyby miała gorsze doświadczenia może czułaby inaczej, ale tym jej doświadczeniem jest właśnie ten klaps. I ten klaps jest jej końcem świata. Nie mamy prawa tego umniejszać.

TAKI ŻART?

Wśród wielu komentarzy było sporo, które wskazywały na to, że to był tylko taki niewinny żart i osoby, które się oburzają nie mają poczucia humoru. W takim razie przyznaję się, że nie mam poczucia humoru, bo molestowanie seksualne nie jest śmieszne! Wyobraźcie sobie, że Wy jesteście w takiej sytuacji i nagle na ulicy podbiega do Was obca osoba płci przeciwnej i zaczyna Was znienacka całować. Czy to jest zabawna wizja? Czy jest Wam do śmiechu?

 

Wiecie, najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że wiele tych usprawiedliwiających komentarzy pochodzi od kobiet. Niestety same to siebie najczęściej robimy. Tworzymy świat, w którym potem tak ciężko się żyje. I przy każdej takiej sytuacji widać, jak bardzo brakuje w naszym kraju porządnej edukacji seksualnej. W dobie ruchu #metoo nadal mamy tak wiele do zrobienia.

 

źródło zdjęcia

ZOBACZ TAKŻE: