Szantażowanie seksem musi się skończyć. Seks nie jest towarem!

szantażowanie seksem

Szantażowanie seksem partnera to jedno z tych zachowań, które z łatwością mogę nazwać obrzydliwymi. Wykorzystywanie bliskiej, intymnej relacji do osiągania swoich celów świadczy bardzo źle o człowieku, który w taki sposób postępuje. Nie bądźcie tymi osobami i nigdy, przenigdy nie traktujcie seksu jako towaru. Chyba, że korzystacie z usług agencji towarzyskiej.

Łóżkowy szantaż częściej spotyka się w wykonaniu kobiet, ale posuwają się do niego także mężczyźni. Nie ma żadnego powodu, który usprawiedliwiałby takie zachowanie i nie ma też żadnych szans, by zbudować trwały i szczęśliwy związek na fundamentach takich tanich zagrywek.

ALE NA SEKS TO SOBIE MUSISZ ZASŁUŻYĆ…

Jeśli kiedykolwiek przyszła Ci do głowy powyższa myśl, to wyrzuć ją z umysłu. Raz na zawsze. Rozumiem, że gdy słyszysz takie lub podobne słowa od swojego partnera, to możesz zacząć się wahać. Mogą pojawić się wątpliwości. Właśnie je rozwiewam – seks nie jest czymś na co można zasłużyć lub nie. Nie jest czymś, co się dostaje za coś. Nie jest nagrodą za dobre zachowanie. Seks jest jedynie seksem. Ja wiem, że to brzmi głupio, ale taka jest prawda.

Jeśli jesteś szantażowany seksem, jeśli ktoś daje Ci do zrozumienia, że: „zrób to i to, zachowaj się tak i tak, a wieczorem czeka nas upojna noc”, to pamiętaj – nie jest to w porządku. I nie ma w tym Twojej winy. To osoba szantażująca postępuje wyjątkowo paskudnie, starając się Tobą manipulować używając sposobu, który wydaje jej się niezwykle skuteczny.

Cóż, prawdopodobnie ma rację – sposób jest skuteczny. Ponieważ seks jest jednym z czynników odpowiedzialnych za budowanie więzi i bliskości, związany jest z czułością i silnymi emocjami, bardzo łatwo jest wykorzystywać go do manipulacji. Większość ludzi pragnie seksu w swoim życiu i jego przymusowy brak odbija się niezbyt dobrze na ich samopoczuciu. To całkowicie normalne. Używanie go więc jako nagrody, próbując uzyskać coś dla siebie jest ohydną manipulacją.

Ktoś traktuje Cię, jak Pawłow swojego psa i zwyczajnie w świecie stosuje na Tobie schemat warunkowania: Ty sprzątasz mieszkanie -> seks. Po kilku razach partner/partnerka wyrobi w Tobie nawyk sprzątania mieszkania, w nagrodę za to dostaniesz seks. Szczególnie jeśli będzie inny niż zazwyczaj.

SZANTAŻOWANIE SEKSEM – MOŻESZ WIĘCEJ STRACIĆ NIŻ ZYSKAĆ

Nie musisz nic robić, by zasłużyć sobie na seksualne uniesienia – nie musisz kupować seksownej bielizny, nie musisz schudnąć, zmieniać swojego ciała, wyrzucać śmieci przez cały tydzień albo zgodzić się w końcu na tego psa. Twój partner ma prawo mieć oczekiwania i potrzeby, które chciałby zaspokoić dzięki Tobie, ale nie ma prawa przerzucać ich na Wasze łóżko. Łóżko to powinna być sfera wolna od wszelkich nacisków. Chyba, że akurat odgrywacie jakieś role.

Wykorzystywanie seksu w taki sposób świadczy o niedojrzałości emocjonalnej i kłopotach z komunikowaniem swoich potrzeb. Łóżkowy szantaż wydaje się szybszym, łatwiejszym i efektywniejszym sposobem na osiągnięcie swoich celów niż rozmowa, która może okazać się trudna, a na dodatek nie przynieść oczekiwanego rozwiązania.

Szantażowanie seksem prawdopodobnie faktycznie przyniesie szybkie rezultaty, ale tylko na chwilę. Takie postępowanie doprowadzi w końcu do frustracji i kryzysu w związku – partner nie pozostanie wiecznie ślepy na to, że jest manipulowany. Możliwe, że utraconego zaufania nie uda się już odzyskać.

JAK SOBIE Z TYM RADZIĆ?

Najważniejsze jest to, by nie godzić się na takie zachowanie. Jeśli doszedłeś już do tego momentu, że rozumiesz co się dzieje (a to nie jest takie łatwe, by to dostrzec, szczególnie jeśli odpowiedzialna jest za to bliska Ci osoba), nie możesz ulegać szantażowi.

Musisz ze swoją partnerką (lub partnerem) porozmawiać. Powiedzieć szczerze i otwarcie – lubisz seks, chcesz go z nią/nim uprawiać, ale wtedy, gdy oboje tego chcecie i dlatego, że sprawia Wam radość, a nie po to by coś uzyskać. Nie chcesz seksu, bo wreszcie zasłużyłeś – chcesz go, dlatego, że partner także chce Ciebie.

Zastanów się, jakie zachowanie chce wymusić na Tobie partner/partnerka i za jakie zachowanie kara Cię brakiem seksu. Zasygnalizuj wprost – „Jeśli robię coś źle, to mi o tym powiedz, zamiast grozić, że jak zrobię to i to, to seksu wieczorem nie będzie”.

Jeśli partner się wypiera, daj mu czas – niech oswoi się z tą myślą i zrozumie Twój punkt widzenia. Niech zobaczy to Twoimi oczami, niech to, co się dzieje zostanie nazwane głośno i wyraźnie – manipulacją. Wykorzystywanie. Być może to podziała jak zimny prysznic i otworzy oczy. Jest szansa, że partner tak mocno wsiąknął w ten schemat, że już przestał zauważać, że tak robi.

SEKS TO NIE TRANSAKCJA* 

Uprawiajcie seks ponieważ tego chcecie. Ponieważ sprawia Wam przyjemność, ponieważ chcecie okazać sobie bliskość, ponieważ chcecie się zabawić, ponieważ jest to WASZYM DOBROWOLNYM WYBOREM. I tylko wtedy seks ma sens.

Używanie seksu jako formy nagrody czy kary jest zwyczajnym wykorzystywaniem drugiej osoby. Traktowaniem jej jak instrumentu, który ma zaspokajać określone potrzeby. Szantażowanie seksem musi sie skończyć. 

Nie jesteś narzędziem w czyimś ręku. I nie pozwól się tak traktować.

 

Spotkaliście się kiedyś ze zjawiskiem szantażowania seksem? Jak sobie z tym poradziliście? Jeśli macie jakieś przemyślenia, pytania lub wątpliwości dotyczące tego tematu – dajcie znać! Czekam na Was tutaj, na moim fanpage’u na Facebooku i na Instagramie.

 

*wyłączając przypadki korzystania z usług agencji towarzyskich i tym podobnych

źródło zdjęcia

ZOBACZ TAKŻE: